Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granat. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Cynamonowa kasza z marchewką i orzechami

Bardzo lubię kaszę i chętnie odkrywam jej różne oblicza. Używam jej nie tylko jako dodatek do obiadu, ale także na śniadanie, do ciast, czy jako bazę do kaszotta.
Tym razem kasza w nowej odsłonie. Tworząc to danie inspirowałam się przepisem z Kukbuka i wyszło coś naprawdę ciekawego. Dość słodka, cynamonowa, sycąca przekąska. Warto spróbować - ni to sałatka, ni danie obiadowe, chyba najbliżej temu do tabbouleh (arabskiej sałatki z kaszą).





Składniki na 2 porcje:
  • 1 1/2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczka mielonego kardamonu (jeśli lubicie)
  • 100g kaszy gryczanej
  • 1 szkl. wody
  • skórka z pomarańczy - obrana w spiralę (pomarańcza musi być dobrze umyta i sparzona)
  • duża marchewka - starta w paski obieraczką
  • sok z 1/2 pomarańczy
  • ziarenka z 1/2 granatu
  • orzechy włoskie i laskowe
  • syrop klonowy
Na jednej łyżce oleju podsmażamy przyprawy przez niecałą minutę ciągle mieszając. Dodajemy kaszę i zalewamy wodą. Dodajemy skórkę z pomarańczy, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu. Po ok. 10-15 minutach zdejmujemy kaszę z ognia, wyjmujemy skórkę i ewentualnie odlewamy wodę.

W innym naczyniu, na odrobinie oleju podsmażamy chwilę marchewkę i zalewamy sokiem z pomarańczy. Chwilę smażymy, ale tak, by marchewka zachowała chrupkość.

Marchewkę i kaszę podajemy z dużą ilością granatu, orzechami i syropem klonowym.

środa, 25 lutego 2015

pudding chia: bananowy i kokosowy

Nasiona chia mają teraz swoje 5 minut. Szałwia hiszpańska (Salvia hispanica L.), dająca te ziarenka, pochodzi z Meksyku i Gwatemali. To kolejny produkt zwany superfood. Czym sobie zasłużył na to wyjątkowe określenie?

Otóż nasiona chia mają 8 razy więcej Omega-3 niż łosoś, 6 razy więcej wapnia i 11 razy więcej fosforu niż mleko, 6 razy więcej żelaza niż szpinak (pokrywają 29% dziennego zapotrzebowania), 2 razy więcej potasu niż banany, 6 razy więcej błonnika niż cieciorka, 7 razy więcej witaminy C niż pomarańcze, 15 razy więcej magnezu niż brokuły, ponad to zawierają 20% pełnowartościowego białka, więcej kwasu foliowego niż szparagi i więcej antyoksydantów niż borówki, posiadają dużo witamin z grupy B, i tak dalej(thelocalvegan.com).

Do wszystkiego należy jednak podchodzić z umiarem, zalecana dawka dzienna nie powinna przekraczać 15g, czyli ok. 3 łyżeczek. Zatem jeden pudding dziennie. Amerykańscy naukowcy ("Journal of Molecular Biochemistry") polecają chia kobietom, gdyż zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi i odradzają mężczyznom, gdyż może zwiększyć ryzyko zachorowania na nowotwór stercza.

Choć ziarenka docenili już Aztekowie, badania na temat ich właściwości wciąż trwają. Należy jednak mieć na uwadze, że dla nich to produkt z podwórka, a dla nas musi przemierzyć dość długą drogę.

Więcej na temat nasion chia np. tu: poradnik zdrowie.

Nasiona chia są najbardziej znane ze swoich naturalnych właściwości żelujących, które wykorzystujemy m.in. do puddingów. To dobry pomysł na śniadanie, poniżej dwie zimowe wersje.





PUDDING BANANOWY

  • 1/4 szkl. nasion chia
  • 400 ml. mleka sojowego
  • banan
  • owoce, np. mango, truskawki, borówki


PUDDING KOKOSOWY
  • 1/4 szkl. nasion chia
  • 400 ml. mleka kokosowego (puszka)
  • 250 ml mleka (ja używałam bez laktozy)
  • banan, granat, amarantus
Mleko i nasiona dokładnie mieszamy (w wersji bananowej najpierw miksujemy owoc z mlekiem, a następnie mieszamy z nasionami). Przelewamy do mniejszych pojemniczków, przykrywamy folią i wkładamy na noc do lodówki. Podajemy z owocami. Ja nie dosładzam puddingu, bo banan jest dla mnie wystarczająco słodki, ale można dodać syropu z agawy lub miodu. Generalnie pudding możecie jeść np. z granolą czy bakaliami, z tym, na co macie ochotę!

sobota, 26 października 2013

Bakłażany z dipem czosnkowym i granatem (wegańsko)

Kiedyś pisałam o tym, że dostałam pewną przyprawę z Libanu...nie wiedziałam, co to za jedna więc sypałam ją to tu, to tam.
Pewnego razu, przeglądając blog Vegan Nerd, natknęłam się na przepis na bakłażana wykorzystujący tę przyprawę.
Potrawa bardzo ładnie się prezentuje, a owa przyprawa nadaje jej charakterystyczny smak tamtych rejonów świata (więc co kto lubi, ale przyprawę można zmienić). Zamiast wegańskiego dipu czosnkowego można zrobić jakiś swój ulubiony (albo mój ulubiony).




Składniki:
  • małe bakłażany
  • przyprawa zathar (sumak, tymianek, sezam), można zastąpić tymiankiem
  • granat
  • sos czosnkowy, wegański* składa się z: białej fasoli, oliwy, czosnku, soku z cytryny i musztardy
  • sok z połowy cytryny
  • oliwa
  • sól
  • listki mięty
Bakłażany myjemy, przecinamy na pół, nacinamy delikatnie "w kratkę", posypujemy solą i odstawiamy miąższem w dół (na papierowym ręczniku) na ok.15 min. - w tym czasie puszczą trochę gorzkiego soku - wyciskamy je nad zlewem, smarujemy oliwą i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia miąższem do góry. Każdego bakłażana skrapiamy sokiem z cytryny i posypujemy zatharem (lub tymiankiem). Pieczemy je w 170 stopniach z termoobiegiem aż będą miękkie i rumiane.
Każdego bakłażana smarujemy sosem czosnkowym i posypujemy ziarenkami granatu (obficie) i listkami mięty. Podajemy na ciepło.

*wegański sos czosnkowy:
  • 1 szkl. ugotowanej białej fasoli (lub z puszki - tak będzie szybciej, bo fasola musi się moczyć przez całą noc i później gotować godzinę)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1-2 łyżeczki ostrej musztardy
  • sok z połowy cytryny
  • oliwa
  • sól
  • pieprz
  • natka pietruszki
Do fasoli wyciskamy czosnek, dodajemy musztardę i sok z cytryny - miksujemy na gładką masę, dolewamy oliwy (ilość jest zależna od pożądanej gęstości), doprawiamy solą i pieprzem. Możemy dodać trochę natki pietruszki. (I kminku na lepsze trawienie fasoli).

czwartek, 24 października 2013

kanapka z kozim serem, karmelizowaną cebulą i granatem

Podstawą mojej kanapki były własnoręcznie upieczone bagietki, a do tego ser kozi, który uwielbiam i parę smacznych dodatków.
Ja ją sobie wzięłam na wynos :)



Składniki:
  • bagietka
  • duży plaster sera koziego
  • karmelizowana cebula*
  • kilka ziarenek granatu
  • kilka liści sałaty
  • kilka kropli oleju sezamowego (niekoniecznie)
Na bagietce układamy po kolei sałatę, ser, cebulę i granat. Bułkę można skropić oliwą.

*Tak karmelizujemy cebulę:
  • duża czerwona cebula
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • chlust oliwy
Cebulę kroimy w piórka i szklimy na wolnym ogniu na oliwie. Następnie dodajemy cukier i ocet balsamiczny i ciągle smażymy aż cebula będzie miękka i słodka.

środa, 23 października 2013

Spaghetti z sosem serowym, granatem i orzechami

Jak zwykle resztki okazały się świetnym doradcą w kwestii obiadu. Tym razem wykorzystałam lazur zalany śmietaną z dodatkiem jajka - czyli pozostałość po tartinkach z gruszką, granat (po bakłażanach, na które przepis pojawi się niebawem) oraz resztki spaghetti i orzechów laskowych. Znalazł się także kawałek przyschniętego parmezanu. Całość wyszła bardzo dobrze - miękka i gęsta konsystencja sosu z makaronem została przełamana soczystym i chrupiącym granatem oraz prażonymi orzechami laskowymi. Danie wykończyłam grubo mielonym pieprzem i tartym parmezanem. Polecam zarówno tę propozycję, jak i poszperanie w lodówce i kombinowanie z ponapoczynanymi produktami.



Składniki na 2 porcje:
  • ok. 100g makaronu spaghetti - należy go gotować 2-3 min. krócej niż jest podane na opakowaniu przy wersji al dente
  • małe opakowanie sera lazur (75-100g)
  • tyle samo śmietany (u mnie 30%)
  • jajo
  • świeżo mielony pieprz
  • miąższ z 1/4 granatu
  • 3 łyżeczki tartego parmezanu
  • 2 łyżki prażonych i rozgniecionych orzechów laskowych
Podczas gdy makaron się gotuje: podgrzewamy w kąpieli wodnej (stawiamy naczynie nad gotującą się wodą tak, by nie dotykało lustra wody) śmietankę i kruszymy do niej ser i ewentualnie dolewamy roztrzepane jajko. Cały czas mieszamy energicznie, żeby to jajko się nie ścięło. 
Ugotowany na półtwardo makaron od razu po odcedzeniu łączymy z sosem i mieszamy (makaron dojdzie i będzie bardziej miękki, dlatego nie można go wcześniej idealnie ugotować w wodzie, bo później się rozgotuje).
Orzechy lekko rozgniatamy w moździerzu i złocimy na suchej patelni.

Na talerzu układamy makaron z sosem i posypujemy orzechami, startym parmezanem i granatem. Na koniec trochę świeżo mielonego pieprzu.

piątek, 11 października 2013

sałata z granatem, migdałami, serami i czarnuszką + deski z łososiem = kolorowe śniadanie

W moim życiu działa zasada: dobre śniadanie jest gwarancją dobrego dnia.
Smacznie, zdrowo, kolorowo:





Składniki:
  • pieczywo + biały serek + łosoś + granat
  • sałata dębowa
  • zarumienione na suchej patelni migdały i orzechy włoskie
  • ser bursztyn
  • ser kozi (delikatny w smaku)
  • granat (granat myjemy, przecinamy na pół i walimy łyżką aby wyleciały ziarenka)
  • szczypta czarnuszki
  • olej z pestek dyni
Robimy kanapki: pieczywo (chrupkie) smarujemy serkiem, na to kładziemy łososia (możemy go skropić sokiem z cytryny), na końcu dodajemy kilka ziarenek z granata.

Na sałacie układamy ser pokrojony w cienkie płatki (można to zrobić np.obieraczką do warzyw) i skrapiamy olejem z pestek dyni, posypujemy migdałami, orzechami, ziarenkami granata i szczyptą czarnuszki.

piątek, 13 września 2013

Czekoladowa tarta z granatem

A tak jakoś mi gdzieś mignął granat na tarcie - to piękna, smaczna i zdrowa ozdoba. Przyjemnie równoważy czekoladowe smaki.
Ciasto jest mało słodkie - przynajmniej w tej wersji, bo nie dodawałam cukru do spodu, ale Wy możecie dodać, choć według mnie jest to niepotrzebne. Biała czekolada jest wystarczającym słodkim akcentem.




Składniki:

  • 2 opakowania czekoladowych, kruchych ciasteczek (ja zawsze używam firmy solidarność)
  • kostka masła
  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady (np.70%)
  • 2 tabliczki białej czekolady
  • 300 ml śmietany 36% (ja używam piątnicy czerwonej, bo jest smaczna)
  • granat
  • Kilka łyżek nutelli
Ciasteczka kruszymy i łączymy z masłem - najlepiej jest to zrobić w malakserze. Jest szybko, dokładnie i bez nerwów. Taką masą wykładamy formę do tary posmarowaną wcześniej masłem i pieczemy w 180 stopniach przez kilkanaście minut (aż ciasto będzie jednolite, ale pamiętajcie, że w piekarniku cały czas będzie miękkie, skruszeje dopiero jak ostygnie). Wyjmujemy i studzimy. Smarujemy dno nutellą.
W kąpieli wodnej - czyli na garnku z gotującą się wodą, która nie dotyka naczynia, stawiamy owo naczynie i w nim - jednocześnie rozpuszczamy gorzką czekoladę (200g) i podgrzewamy śmietankę (200ml), kiedy czekolada będzie miękka zdejmujemy naczynie z garnka i mieszamy masę, aż będzie jednolita, studzimy i przekładamy na kruchy spód z nutellą. Przykrywamy folią i chłodzimy w lodówce. Kiedy masa zgęstnieje polewamy ją przestudzoną białą czekoladą (200g) rozpuszczoną w kąpieli wodnej z 100 ml śmietanki. Na wierzch wysypujemy pestki granata. Najłatwiej jest zrobić tak: myjemy owoc, kroimy na pół i ostukujemy go mocno łyżką - wtedy ziarenka same wypadną.

Ciasto przykrywamy folią i chłodzimy w lodówce.

niedziela, 6 stycznia 2013

granatowa sałatka łososiowa

Pyszna sałatka, którą wymyśliła moja zdolna ciocia Ula (zwana Klarą). Jest to niecodzienna kombinacja niebanalnych składników, które tworzą ciekawą kompozycję smaków. Myślę, że zadowoli wybredne podniebienia.
Dla mnie pyszka!







Składniki:
  • ok. 130 g wędzonego na zimno łososia
  • 120g sera brie/camembert
  • czerwona papryka
  • pół dużego granatu
  • 100g pestek słonecznika
  • 2 ząbki czosnku
  • majonez (1 łyżka)
  • kilka kropli cytryny
  • czarne oliwki
  • zielona pietruszka do ozdoby
Łososia kroimy na mniejsze części. Ser i paprykę kroimy w kostkę. Pestki słonecznika prażymy na suchej patelni aż będą złociste. Wszystko to wrzucamy do miski i dodajemy granat. (Cząsteczki granatu najlepiej wyjmuje się dużą łyżką.) Do tego dodajemy łyżkę majonezu, 2 wyciśnięte ząbki czosnku i troszkę soku z cytryny. Na wierzchu układamy czarne oliwki i zieloną pietruszkę.