Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2016

cytrynowe ciasto z marcepanem i malinami

Ciasto, które powstało na bazie przepisu na placek z białą czekoladą z dodatkiem tego, co było w domu. Nie chciało mi się wychodzić do sklepu, a zbliżali się goście, więc ukręciłam wariację na temat blondies. W zamrażarce były maliny, w lodówce cytryna, a w szafce marcepan. Wyszło pysznie!



Składniki na małą formę - ciasto będzie płaskie:

  • 3/4 szkl. mąki pszennej
  • 150 g białej czekolady
  • 80 g masła
  • 1/3 szkl. cukru - pół na pół zwykłego i z wanilią
  • 2 jaja
  • sok z 1/3 cytryny
  • szczypta soli
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • marcepan 
  • maliny
  • skórka otarta z cytryny
Masło i czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. W misce mieszamy suche składniki, dodajemy jaja i lekko przestudzoną czekoladę z masłem oraz sok z cytryny. Miksujemy na gładką masę. Dodajemy skórkę otartą z cytryny oraz porwany na drobne kawałki marcepan (takie ok. 5mm, ciasto będzie płaskie, więc kawałki nie mogą być duże), mieszamy. Ciasto przekładamy do małej formy (takiej do brownie) wyłożonej papierem do pieczenia i wrzucamy na wierzch kilka mrożonych malin. Pieczemy w rozgrzanym do 175 stopni piekarniku (z termoobiegiem) przez ok. 25 minut.


sobota, 24 stycznia 2015

jagielnik - sernik wegański

To mój pierwszy sernik wegański, a właściwie bezsernik. Robiłam go bazując na przepisie z vegelicious, uwiedziona trendem na zdrowe łakocie z kaszy.

Ostatnio jem bardzo dużo słodyczy, a to ciasto nie ma dodatku cukru i można je zrobić bez mąki, a do tego miałam jeszcze puszkę maku ze świąt, więc akurat!
Jest smaczne, niezbyt pracochłonne i dobrze się kroi. Nie upierałam się by smakiem przypominało sernik, bo gdybym miała na taki ochotę to bym go po prostu zrobiła, ale jeśli komuś na tym zależy może dać więcej soku z cytryny. Należy pamiętać o tym, by kasza nie była sucha, bo wówczas cała masa taka będzie. Można dodać też ok. 3 łyżek mąki ziemniaczanej, ale ja ją pominęłam.





Składniki (na dużą tortownicę o średnicy 26 cm)

  • 300g ciasteczek owsianych (bezglutenowych)
  • 50g masła (wegańskiego)
  • puszka maku z bakaliami -  ok. 850g (można poszukać wersji bezglutenowej)
  • 170g suszonych daktyli
  • 1,5 szkl. kaszy jaglanej
  • 1  szkl. mleka roślinnego (sojowego, migdałowego,...)
  • 1/2 szkl. oleju roślinnego
  • 100g rodzynek
  • sok z 3/4 - 1 cytryny
  • kandyzowana skórka z pomarańczy (można kupić lub zrobić --> przepis)
  • 150g czekolady (wegańskiej, bezglutenowej)
  • płatki migdałów
Ciastka mielimy na proszek i dodajemy do nich miękkie masło, mieszamy i wykładamy tą masą dno tortownicy (na spodzie blaszki kładziemy papier do pieczenia, brzegi też można posmarować masłem).

Kaszę prażymy w suchym garnku i zalewamy (ostrożnie) 4 szklankami wody, leciutko solimy. Gotujemy i uważamy żeby się nie przypaliła. 
Daktyle zalewamy wrzątkiem.
Kiedy kasza ostygnie blenderujemy ją na gładką masę z daktylami (odcedzonymi z wody). Wciąż miksując dodajemy powoli mleko. Następnie wrzucamy masę makową, olej, rodzynki i skórkę pomarańczową, dokładnie mieszamy i doprawiamy sokiem z cytryny.

Na ciasteczkowy spód wykładamy masę jaglano-makową. Ciasto pieczemy godzinę w 180 stopniach. Kiedy zupełnie ostygnie (najlepiej jest je upiec wieczorem i zostawić na noc pod ściereczką) polewamy je rozpuszczoną czekoladą i posypujemy zarumienionymi na patelni migdałami.

niedziela, 2 listopada 2014

Makaron cytrynowy

Szybki i cytrynowy. Przepis pochodzi z książki 30 minut Jamiego i rzeczywiście danie robi się kilkanaście minut. Najważniejsze są dobre składniki. Autor wymyślił, by wykorzystać świeże płaty lasagne, ale myślę, że parpadelle też będzie okej.

Zdjęcie zostało zrobione telefonem. Może to świadczyć o tym, że taki obiad jest dobrym pomysłem do przyrządzenia wtedy, kiedy wróci się późno do domu i nie chce się już nic. poza jedzeniem.



Składniki na 2 porcje:
  • 250g świeżych płatów lasagne
  • żółtko
  • 70g parmezanu
  • 1 cytryna (sok i skórka) - umyta i sparzona
  • świeża bazylia (ok. 1/4 przeciętnego krzaczka sklepowego)
  • 1,5 łyżki oliwy extra vergine
  • sól morska, pieprz

Gotujemy osoloną wodę.
Żółtko wbijamy do dużej miski (będziemy w niej przygotowywać całe danie), dodajemy oliwę, sól, pieprz - mieszamy, a następnie wrzucamy jeszcze starty parmezan, sok z cytryny i otartą skórkę. Połowę bazylii ucieramy w moździerzu, a drugą grubo siekamy - dodajemy do miski i dokładnie mieszamy. 
Płaty lasagne kroimy w paski i gotujemy 1,5 minuty. Makaron wyjmujemy szczypcami prosto do miski, można też dodać 2-3 łyżki wody z makaronu. Mieszamy, dodajemy jeszcze trochę bazylii i parmezanu. Doprawiamy, jeśli trzeba. Podajemy od razu.



wtorek, 11 marca 2014

kolorowe ciasto cytrynowe

Dodawanie wszędzie kolorowej posypki jest ostatnio bardzo popularne na blogach kulinarnych. A jako że ja uwielbiam jak jest kolorowo, także skorzystałam z tego pomysłu. Ale nie może być przerostu formy nad treścią! Nie lubię gdy ciasto jest ładne i niedobre... W końcu w Starożytności piękno utożsamiano z dobrem, więc niech tak zostanie, choćby w mojej kuchni.
Przygotowałam ciasto cytrynowe z dodatkiem cukrowego konfetti, które przełożyłam serkiem mascarpone z cukrem pudrem i skórką cytryny.Ładnie i pysznie.




Składniki (tortownica o śr.26 cm):

  • 500g serka mascarpone
  • cukier puder do smaku (0,5 - 1 szkl.)
  • skórka z 1 cytryny
  • 200g mąki
  • 50g masła
  • 250g cukru pudru
  • 5 jaj
  • świeży sok z 2 cytryn
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • opakowanie kolorowej posypki (z nienaturalnymi barwnikami) i inne szaleństwa do ozdabiania

Przepis na samo ciasto cytrynowe na podstawie przepisu z książki Słodkie pieczone kasztany Aleksandry Seghi.


Serek mieszamy z cukrem pudrem i skórką cytryny. Cytrynę następnie wyciskamy.

Żółtka miksujemy z cukrem na jasną pianę, dodajemy roztopione masło, a następnie mąkę, sok i na końcu proszek do pieczenia. Białka ubijamy ze szczyptą soli, pianę z białek łączymy z ciastem przy pomocy łyżki bądź szpatułki delikatnie mieszając, dodajemy posypkę. Masę przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 40-50 min. w 180 stopniach.

Gdy ciasto ostygnie kroimy je na 3 blaty i przekładamy serkiem mascarpone, wierzch obficie obsypujemy kolorowymi ozdobami. (Ciasto przechowujemy w lodówce)


poniedziałek, 18 listopada 2013

Tarta cytrynowa

Ostatnio miałam ochotę na pyszne ciasto. Wybrałam się w tym celu do jednej z pysznych cukierni, ale niestety wszystkie stoliki były zajęte... Więc sama postanowiłam coś upiec. Postawiłam na kawiarniany klasyk, który zresztą w którejś kawiarni ostatnio jadłam - dobrze się komponuje z dobrą, czarną kawą.

Krem do tego ciasta jest przepięknie żółty (miałam wiejskie jaja, może to dlatego) i pyszny!







Składniki na kruchy spód (możecie zrobić po swojemu):
  • 125g bardzo zimnego masła
  • 100g mąki pszennej
  • 50g mąki żytniej
  • żółtko
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru
Łączymy ze sobą suche składniki, wykładamy na nie masło i ciachamy zimnym nożem jak najdrobniej. Dodajemy żółtko i jak najkrócej zagniatamy, zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce (najlepiej jest zagnieść ciasto dzień wcześniej). Jeśli ciasto zupełnie nie będzie się lepiło, możecie dodać łyżkę lodowatej wody.
A najlepiej jest wrzucić wszystkie składniki do malaksera.

Ciastem wykładamy formę do tart (25-26 cm) posmarowaną masłem, porządnie nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na kilkanaście minut żeby się podpiekła.

Krem cytrynowy:
  • skórka i sok z 2 cytryn (umytych zimną wodą, wyszorowanych i sparzonych)
  • 3 łyżeczki skórki z pomarańczy (może być suszona)
  • 100g masła
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • 5 łyżek cukru szklanki cukru
  • 125ml wody
Wodę, cukier, sok, mąkę i skórki z cytrusów gotujemy mieszając. Gdy masa zgęstnieje zdejmujemy ją z ognia i dodajemy masło pokrojone na mniejsze części, mieszamy aż się rozpuści. Na końcu dodajemy 4 żółtka (po jednym) i energicznie mieszamy - możemy znów postawić garnek na małym ogniu aby budyń był bardziej gęsty. Próbujemy, czy pasuje nam smak, pamiętając że wszystko będzie przykryte bardzo słodką bezą.

Piękny, żółty budyń wykładamy na podpieczony spód.

Beza:
  • 5 białek (z jajek 0, dobrze umytych)
  • 250g drobnego cukru
  • mała szczypta soli
  • łyżka mąki ziemniaczanej
Białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli, następnie partiami dodajemy cukier - miksujemy na najwyższych obrotach aż piana będzie sztywna i błyszcząca. Przesiewamy mąkę i delikatnie miksujemy.

Pianę układamy na zimny budyń.
Tartę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na kolejne kilkanaście minut - beza musi się "ściąć" i zarumienić z wierzchu, ale w środku pozostać w formie pianki.
Ciasto przechowujemy w lodówce (nie dłużej niż dwa dni), chłodzimy je także przed pokrojeniem.

sobota, 21 września 2013

Grzyby w śmietanie z rozmarynem

Sezon grzybowy twa w najlepsze, więc możemy zajadać się tymi przysmakami, chowającymi się gdzieś za gałęzią czy kamieniem. Mnie grzybobranie kojarzy się z dziecięcymi wycieczkami z dziadkiem, który zawsze stawiał patyk przy jakimś okazie i pytał, czy nie widzimy gdzieś grzyba :) My uradowani zbieraliśmy łupy, a dziadek miał pewność, że w koszyku ląduje tylko to, co powinno. (Bo grzyby zbiera się do koszyka, nie tylko dlatego, że tak ładnie wyglądają, ale dzięki temu mają dostęp do powietrza).
Jak już pisałam na facebooku, nie zjadłabym samodzielnie zebranego grzyba, bo zupełnie się na tym nie znam i wiem, że wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko raz w życiu...
Na szczęście są ludzie, którzy zbierają te leśne skarby i dzięki temu mogę gotować na grzybowo.
Tym razem grzyby z Popowa wylądowały w prostym sosie śmietanowym na pysznym makaronie.






Składniki na 2 porcje:

  • ok.250g oczyszczonych, pokrojonych i obgotowanych grzybów leśnych
  • 250g makaronu (polecam szerokie, wielojajeczne wstążki) - ugotowanego al dente
  • ok. 5 suszonych grzybów namoczonych (przez kilka godzin, aż będą miękkie) + woda od namaczania
  • łyżka masła
  • 1/4 dużej cebuli - pokrojonej w drobną kostkę
  • 2 ząbki czosnku, pokrojone w cieniutkie plasterki
  • 2-3 łyżki śmietany 18%
  • sól, świeżo mielony pieprz
  • skórka z cytryny
  • rozmaryn lub pietruszka
  • parmezan
Na maśle (z odrobiną oliwy,  żeby się nie spaliło) szklimy cebulę (dodajemy do niej szczyptę cukru, aby zachowała biały kolor), dodajemy grzyby, czosnek i pokrojone grzyby suszone. Podsmażamy wszystko na małym ogniu. Następnie podlewamy wodą z moczenia suszonych grzybów. Śmietanę łączymy z dwiema łyżkami grzybowej wody, aby się nie zważyła, dodajemy do sosu i doprawiamy.

Makaron polewamy sosem, całość posypujemy parmezanem.


niedziela, 14 lipca 2013

pasta z bakłażana (kukbuk)

Dziwne jest to, że zachwycam się każdym numerem KUKBUKA (póki co wyszły cztery), a bardzo mało gotuję na podstawie opublikowanych w nim przepisów. Ostatnio zrobiłam pastę z bakłażana z trzeciego numeru.
Od baba ganoush różni się głównie zamianą sezamu na słonecznik. Poza tym robi się ją szybciej, bo zamiast pieczenia bakłażana, smażymy go w plastrach - niestety jest to bardziej kaloryczne, więc ja często podlewałam warzywo wodą, aby nie dodawać więcej tłuszczu.
W oryginalnym przepisie należy dodać 1/4 szklanki ugotowanego ryżu - ale wg mnie nie jest to konieczne. Robiłam wersję Z i wersję Bez i chyba wolę tę Bez, bo wówczas jest mocniejszy smak, ale dla złagodzenia czosnku lepsza będzie Z.
Pasta może być dipem do warzyw lub smarowidłem kanapkowym. My jedliśmy ją na grzance pełnoziarnistej z pomidorem, solą morską, pieprzem i kaparami bądź szczypiorkiem.




Składniki na 1 słoiczek:

  • mały bakłażan
  • ząbek czosnku (polskiego)
  • 2 łyżki prażonych nasion słonecznika (czyli zarumienionych na suchej patelni)
  • szczypta soli morskiej i chlust oliwy
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/4 szkl. ugotowanego ryżu basmanti
Bakłażana kroimy w plastry, solimy i smażymy aż będzie miękki. Blendujemy go z poszatkowanym czosnkiem, słonecznikiem, sokiem z cytryny i ewentualnie z ryżem. Doprawiamy po swojemu, przechowujemy w lodówce.

sobota, 13 lipca 2013

cukinia wg Jamiego

Sałatka ze świeżej, kolorowej cukinii z mozarellą w oliwie z miętą i chilli. Dobra jako przystawka albo dodatek do grilla.
Przepis z książki 30 minut Jamiego.




Składniki:
  • 200g kolorowej cukinii 
  • cytryna (właściwie pół)
  • liście z 3 gałązek mięty
  • 1/2 papryczki chilli
  • 3 łyżki oliwy extra vergin
  • 125 - 150g mozarelli (kulki albo kulka pokrojona w dużą kostkę) 
Miętę, chilli i skórkę startą z połowy cytryny siekamy bardzo drobno, przekładamy na półmisek, zalewamy oliwą i sokiem z połowy cytryny, mieszamy. Cukinię kroimy obieraczką do warzyw na wstążki. Przekładamy na półmisek, dodajemy mozarellę. Mieszamy przed samym podaniem.

czwartek, 11 lipca 2013

koperkowe gofry z łososiem

Z okazji urodzin brata postanowiłam zrobić jakieś super śniadanie! Najpierw zawsze trzeba podjąć decyzję czy na słodko, czy na słono - wybrałam drugą opcję inspirowaną tą pierwszą.
Zrobiłam koperkowe gofry z cytrynowym serkiem, łososiem i kaparami. Zgodnie z planem wyszło super śniadanie :)







Składniki (na 14 standardowych gofrów):

  • 4 jaja (białka i żółtka osobno)
  • 100g rozpuszczonego masła
  • 540 ml mleka
  • 320g mąki (można pomieszać różne rodzaje)
  • szczypta proszku do pieczenia (niekoniecznie)
  • sól morska, świeżo mielony pieprz
  • 3 łyżki koperku
Mieszamy składniki suche, dodajemy żółtka, mleko i masło - dokładnie mieszamy. Przykrywamy ściereczką. Włączamy gofrownicę. Ubijamy białka na dość sztywno ( z odrobiną soli) i dodajemy je do ciasta, mieszamy delikatnie, by nie rozbić piany. 
Nalewamy po ok.1 chochli ciasta na dwa gofry (gofrownicę można cienko posmarować masłem, ale jak jest dobra powierzchnia to nie przywierają) i pieczemy aż będą rumiane. Studzimy na kratce.
 
Oraz (na połowę gofrów):
  • 100g łososia wędzonego
  • 150g chudego sera białego
  • jogurt naturalny gęsty - do rozrobienia twarożku - kilka łyżek
  • mała szczypta soli (łosoś jest słony), świeżo mielony pieprz
  • skórka z cytryny
  • kapary
Robimy twarożek: biały ser mieszamy z jogurtem by uzyskać dość gęstą i jednolitą masę. Lekko solimy, pieprzymy i ścieramy 3/4 skórki cytryny.
Na gofrze kładziemy serek, na to łososia, trochę pieprzymy i ścieramy trochę skórki z cytryny, na wierzchu kładziemy kapary.

środa, 10 lipca 2013

Bezkręgowce na kiju!

Pomysł na tę przystawkę zobaczyłam w książce Marty Gessler. Wcześniej nie spotkałam się z krewetkami podanymi w ten sposób. Ciekawie wyglądają na stole, są smaczne i doskonale zastępują koreczki z kabanosów, tzn. polecam je na wszelkiego typu przyjęcia (choć raczej nie na te całonocne).

Teoretycznie grejpfruty powinny być obrane z białej powłoczki, bo 1) tak jest po prostu duużo smaczniej, 2) tak jest w przepisie, 3) tak jest bardziej elegancko ALE po 1) tę skórkę niewygodnie się zdejmuje, 2) bez powłoczki cząstki się rozpadają - wybór pozostawiam Wam.





Składniki:
  • duże krewetki
  • tyle samo cząstek grejpfrutowych, co krewetek
  • limonka
  • sok z cytryny
  • łyżka masła
  • świeżo mielony pieprz i ewentualnie sól
  • i oczywiście patyczki do szaszłyków
Krewetki (rozmrożone) smażymy na maśle, aż staną się białe w środku (to widać - z takich jakby przezroczystych stają się jakby białe), trwa to kilka-kilkanaście minut, pieprzymy je i skrapiamy sokiem z cytryny.
Grejpfruta obieramy ze skórki i białych powłoczek i dzielimy na cząstki, które też możemy obrać. 
Na patyczki nabijamy po krewetce i cząstce owocu. Podajemy schłodzone z limonką.

PS: krewetki jemy bez ogonków

wtorek, 2 lipca 2013

dżem truskawkowo-miętowy

U mnie w domu słoików się nie wyrzuca. Zbieramy słoiki by latem napełnić je przetworami. Najczęściej owocowymi. Jednym z moich ulubionych dżemów jest ten o smaku truskawkowo - miętowy z nutką cytryny. Ja przepis znalazłam kiedyś w czeluściach internetu, a Wam podaję go tu.



Składniki - w zależności od ilości owoców należy dobierać odpowiednie proporcje:

  • 500g odszypułkowanych i umytych truskawek
  • liście z 2 gałązek mięty
  • 100ml zimnej herbaty miętowej
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • cukier i żelfix (są wersje wege) wg instrukcji na opakowani

Truskawki zalewamy miętą, dodajemy cukry, skórkę cytryny i miętę, dokładnie mieszamy i odstawiamy na 30 minut. Zagotowujemy i gotujemy przez 3 min. (lub według instrukcji na opakowaniu żelfixu), a następnie przelewamy do wyparzonych słoiczków, dobrze zakręcamy i stawiamy do góry nogami. Gdy wystygną odwracamy i podpisujemy. Słoik jest zawekowany, kiedy dno nie jest wypukłe.

poniedziałek, 20 maja 2013

tagliatelle ze szparagami i łososiem

Sezon na szparagi trwa w najlepsze. Główki ze szparagowego kremu wykorzystałam do śmietanowego sosu z łososiem. Szparagów nie kroiłam drobno, gdyż to one królują w tym daniu i powinny być widoczne, łosoś z cytryną smacznie je uzupełniają. 






Składniki:
  • 300g pełnoziarnistego tagliatelle
  • główki z pęczka szparagów
  • 200g łososia (gotowanego na parze lub z puszki)
  • kubeczek śmietany 36%
  • skórka otarta z 1/3 - 1/2 cytryny (wg smaku)
  • biała cebula
  • 2 ząbki polskiego czosnku
  • 2-3 łyżki masła
  • sól morska, świeżo mielony pieprz
Szparagi dokładnie myjemy, odrywamy zdrewniałe końcówki - szparag sam się złamie w odpowiednim momencie, obieramy od dołu mniej więcej do 1/3 - 1/2 wysokości. Gotujemy 3 minuty na parze i wrzucamy do lodowatej wody - dzięki temu zatrzymamy proces gotowania oraz ładny kolor. Oddzielamy główki (1/3 szparaga, resztę możemy wykorzystać do kremu, omletu lub kanapki).
Makaron gotujemy al dente wg instrukcji na opakowaniu.
Drobno pokrojoną cebulę podsmażamy na maśle, dodajemy wyciśnięty czosnek. Następnie dodajemy łososia i szparagi - chwilę smażymy i dodajemy śmietanę oraz kilka łyżek wody z makaronu, doprawiamy solą, pieprzem i skórką cytryny. Podgrzewamy krótko - tylko tyle, aby sos się podgrzał, a szparagi nie rozgotowały!


sobota, 16 lutego 2013

porowe risotto z cheddarem

Dla mnie risotto to, oprócz ryżu, cytryna i parmezan. A Nigella zrobiła wersję z cheddarem bez cytryny, z ciekawości chciałam spróbować, co z tego wyjdzie. Poza serem jest jeszcze por i szczypiorek, które bardzo lubię, więc wzięłam się do pracy. Do przepisowych składników dodałam świeżo mielony pieprz i (jednak) cytrynę.
To danie jest bardzo w stylu Nigelli. I zalicza się do jej potraw na poprawę humoru.





Składniki:
  • 500g ryżu do risotto (np. arborio)
  • młode pory lub dymki
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oleju
  • 250g cheddara drobno pokrojonego lub startego
  • 1,5 -2 l gorącego bulionu warzywnego
  • 250ml białego wytrawnego wina
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • sok z połowy cytryny
  • świeżo mielony pieprz
  • szczypiorek z dymek drobno pokrojony
Drobno pokrojone pory lub dymki podsmażamy na maśle z olejem, aż zmiękną. Dodajemy ryż i podsmażamy, mieszając (tak żeby wszystkie ziarenka były w tłuszczu). Dodajemy wino oraz musztardę, mieszamy aż wyparuje. Następnie dodajemy po chochli (ja robię bulion w dzbanku i leję po trochu) wywaru i mieszamy. Ryż musi być al dente, warto go co jakiś czas próbować, nie musicie zużywać całego bulionu. Wyciskamy sok z cytryny i doprawiamy pieprzem. Gdy ryż będzie gotowy dodajemy cheddar i mieszamy aż się rozpuści. 
Podajemy ze świeżo mielonym pieprzem i szczypiorkiem.

sobota, 29 grudnia 2012

Najlepszy sernik, jaki jadłam!

Na tradycyjnym świątecznym stole nie mogło zabraknąć sernika. Nie był on jednak  tradycyjny, polski i ciężki (jak większość bożonarodzeniowych potraw). Nazywa się nowojorski i wiem, że zdjęcie nie jest przekonujące, ale przepis jest Nigelli i jeżeli nie ufacie mi, to zaufajcie jej, bo warto!
Jest pyszny, najlepszy jaki jadłam. Puszysty, wilgotny, cytrynowy, na lekko karmelowym spodzie! W dodatku używa się całych jaj, więc nie ma problemu z białkami ;)


Składniki:

(spód)
  • 250g herbatników degestive (albo maślanych)
  • 150g masła
  • 3 łyżki drobnego cukru
(masa serowa - wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej)
  • 225g drobnego cukru
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 750g twarogu śmietankowego (na sernik/zmielonego trzykrotnie)
  • 6 dużych jaj (osobno żółtka i białka)
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 150 ml kremówki
  • 150 ml kwaśnej śmietany
  • 1/2 łyżeczki soli
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • cukier puder do oprószenia

Ciasteczka kruszymy "na piasek", dodajemy cukier, mieszamy, dodajemy rozpuszczone masło, mieszamy. Wykładamy na dnie tortownicy - równo, dociskając. Wstawiamy do lodówki na ok. 30 min. aby spód stężał.

Cukier mieszamy z mąką kukurydzianą, następnie miksujemy z twarogiem, żółtkami i wanilią. Wciąż mieszając dodajemy powoli obie śmietany. Dosypujemy sól i skórkę otartą z cytryny.
Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie mieszamy ją z masą serową.
Przekładamy ją na schłodzony blat i pieczemy w 170 stopniach (bez termoobiegu) przez 1 - 1,5h (nie wolno zaglądać do piekarnika) - aż wierzch będzie złoty. Następnie zostawiamy ciasto w piekarniku (zamkniętym !) przez ok. 2h aż zupełnie ostygnie.
Zimny sernik posypujemy cukrem pudrem i zajadamy !

sobota, 15 grudnia 2012

Bärentatzen

Czyli Niedźwiedzie łapy, mają też inną nazwę - coś z czekoladową muszelką - ale niedźwiedzie łapy bardziej mi się spodobały. Są to tradycyjne, świąteczne, niemieckie ciasteczka z masy bezowomigdałowej z czekoladą i skórką cytryny. Do ich wykonania używa się specjalnej foremki, którą dostałam od Tymonka w Berlinie wraz z poniższym przepisem i degustacją. (Jadłam wtedy jeszcze jedne pyszne niemieckie ciasteczka - mam nadzieje, że je także uda mi się zrobić).


Myślę, że tę foremkę można dostać na jarmarkach bożonarodzeniowych również w Polsce i na pewno jest w internecie.






Składniki (na 2 blaszki):


  • 3 duże białka
  • 250g cukru
  • starta skórka połowy cytryny
  • 125g startej ciemnej czekolady
  • 250g nieobranych, mielonych migdałów
  • 1/2 paczki cukru waniliowego
  • cynamon wedle uznania 
  • 1 łyżka kakao
  • cukier + cukier puder do formowania


Białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli, następnie po łyżce dodajemy cukier z cukrem waniliowym. Potem delikatnie kolejne składniki, nie miksując zbyt długo, na końcu migdały. Masę przykrywamy folią spożywczą i chłodzimy - o tej porze roku polecam balkon.

Gdy masa zesztywnieje formujemy z niej małe kuleczki, obtaczamy solidnie w mieszaninie cukru z cukrem pudrem i wkładamy do foremki, a z niej przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. I odstawiamy w bezpieczne miejsce na 12 godzin. Następnie pieczemy ok. 15 min. w 160 stopniach - ciasteczka są gotowe, gdy spód zaczyna pękać i powstają rysy. (Jeśli przyklejają się do papieru to znaczy,że jeszcze nie są upieczone).
Gdy łapy ostygną chowamy je do metalowej puszki i czekamy do świąt.

środa, 15 sierpnia 2012

Risotto z kurkami

Lato to cudowny sezon pod wieloma względami! Oprócz tego, że jest szeroki wybór świeżych warzyw i owoców, na bazarach są także kurki! Pyszne grzyby, których czyszczenie jest jedną z najmniej przyjemnych czynności w kuchni - ale warto się poświęcić. Tartę z kurkami polecałam Wam ostatnio, a dziś prezentuję risotto z tymi grzybami w roli głównej!

Właście tak samo robię risotto także z innymi grzybami leśnymi...więc nie tworzyłam już osobnego wpisu.







Składniki na 2,3 porcje:
  • 250g ryżu do risotto
  • 250g kurek lub innych grzybów leśnych
  • 1/4 dużej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • ok. 1l gorącego bulionu grzybowego z 2 kostek (oczywiście można zrobić naturalny bulion z grzybów) (jeśli zabraknie należy dolać wrzątku)
  • ok.50g parmezanu lub grana padano
  • sok z połowy dużej cytryny
  • 3/4 szklanki białego wytrawnego wina
  • duża łyżka masła
  • chlust oleju
  • świeżo mielony pieprz
Kurki dokładnie czyścimy i kroimy na mniejsze części - ale nie za drobno! Podsmażamy je na maśle. / Grzyby leśne dokładnie czyścimy, podgotowujemy i smażymy na maśle.

Cebulę drobno kroimy i szklimy na oleju (w dużym garnku), wyciskamy do niej czosnek. Następnie wrzucamy ryż i mieszamy - każde ziarenko ryżu musi być pokryte tłuszczem. Wlewamy wino i czekamy aż odparuje, dodajemy grzyby (kurki są bardziej delikatne, więc można je dodać później aby się nie rozpadły). Wlewamy po chochli (lub kilku chochlach) wywar grzybowy. Po każdej z nich mieszamy ryż i czekamy aż ryż wchłonie bulion.

Ryż musi być al dente - miękki na zewnątrz i trochę twardy w środku. Po dolaniu ostatniej porcji bulionu wyciskamy sok z cytryny, doprawiamy dużą ilością pieprzu i kilkoma szczyptami soli (bulion sam w sobie jest słony!). Kiedy ryż wchłonie bulion dodajemy starty ser i mieszamy.

Wersję z samymi kurkami podajemy na rukoli.
Wersję ogólnogrzybową posypujemy natką pietruszki.
Wersję z pieczarkami zobaczycie TU.



piątek, 20 lipca 2012

Ristotto z pieczarkami

Dość ostro przyprawiony ryż przełamuje smak łagodnych pieczarek i słodkawej cebuli. Kolorytu dodaje świeża zielona natka pietruszki i czerwona cebula. Danie sycące, doskonałe jako przystawka, danie główne i kolacja - w zależności od wielkości porcji jaką nałożymy. Można je robić o każdej porze roku, na co dzień i od święta.





Składniki:
  • 400g ryżu do risotto
  • 3 kostki bulionu grzybowego
  • 5 dużych pieczarek
  • pęczek pietruszki
  • masło, olej
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 cebule: biała i czerwona
  • 1/2 - 1 szkl. białego wytrawnego wina
  • ok.3/4 szkl. tartego parmezanu lub grana padano
  • sól, świeżo mielony pieprz, ostra papryka
  • sok z połowy dużej cytryny 



Cebule kroimy w kostkę, pieczarki w plasterki i podsmażamy na maśle z odrobiną oleju (żeby masło się nie przypaliło). Pieczarki lekko solimy, smażymy aż wyparuje sok, który puszczą a cebula będzie szklista. Odstawiamy.
Szatkujemy natkę pietruszki. Kostki rozpuszczamy w gorącej wodzie (1 - 1,5 l) i utrzymujemy w temperaturze wrzenia (czyli wodę gotujemy w garnku i pozostawiamy go na płycie/gazie).
Na dużej patelni rozpuszczamy masło z odrobiną oleju i podsmażamy chwilę czosnek, następnie wrzucamy ryż i mieszamy aż każde ziarenko pokryje się tłuszczem. Następnie wlewamy wino i czekamy aż odparuje, po czym dolewamy po łyżce wazowej bulionu i mieszamy aż ryż wsiąknie płyn. Czynność tę powtarzamy aż ryż będzie al dente. Pod koniec doprawiamy solą, pieprzem, ostrą papryką i sokiem z cytryny.
Do ryżu dodajemy pieczarki z cebulą oraz pietruszkę. Mieszamy i dodajemy ser. Posypujemy nim również porcję na talerzu.

niedziela, 1 lipca 2012

Baba ghanoush (pasta z bakłażana)

Baba ghanoush /baba ganusz/ to pasta z pieczonego bakłażana. Można powiedzieć, że to siostra hummusu, gdyż oba przysmaki przyrządza się prawie tak samo, w jednym podstawą jest cieciorka, a w drugim bakłażan. Kremy pochodzą z Bliskiego Wschodu.
Ja najbardziej je lubię jeść z podpieczonym plackiem tortilli lub pity, ale dobrze smakują także z chlebem albo jako dodatek do grilla.





Składniki:

  • duży bakłażan
  • 3 łyżki tahini*
  • porządny chlust oliwy z oliwek
  • sok z połowy cytryny
  • ząbek czosnku
  • 1-3 łyżki jogurtu naturalnego

Bakłażana nakłuwamy widelcem i pieczemy w mocno nagrzanym piekarniku (200 stopni C) aż skórka zacznie pękać a miąższ będzie miękki (30 - 50 min.). Następnie wyjmujemy go, przekrawamy wzdłuż i wyjmujemy (wydłubujemy) miąższ. Dodajemy do niego zmiażdżony ząbek czosnku, sok z cytryny, tahini i oliwę z oliwek. Miksujemy blenderem na gładką masę. Próbujemy i łagodzimy smak jogurtem naturalnym (ewentualnie zaostrzamy czosnkiem/cytryną).

Pastę podajemy schłodzoną z ciepłą pitą lub tortillą albo jako dip.

wtorek, 19 czerwca 2012

Penne ze szpinakiem i cytryną

W końcu szpinak bez czosnku, czyli po obiedzie można iść do ludzi ;)
A jeśli nie dodaję do tej zieleniny naturalnego pogromcy wampirów to ląduje w nim cytryna.
Danie spapugowane po Dominice, która zna się na rzeczy!
Delikatne mascarpone i kwasek cytryny idealnie dopełniają świeży szpinak. Mój brat robi bardzo podobne nadzienie do tarty, więc kombinujcie :)




Składniki:

  • opakowanie pełnoziarnistego penne
  • 300g mascarpone
  • 500-700g świeżego szpinaku
  • cytryna (lub półtorej) z ładną skórką
  • pestki słonecznika*
  • świeżo starta gałka muszkatołowa, świeżo mielony pieprz, sól
Makaron gotujemy al dente wg przepisu na opakowaniu.
Szpinak "obieramy", tj. odrywamy same liście, myjemy, ewentualnie rwiemy na mniejsze kawałki i blanszujemy na suchej patelni - woda z liści wystarczy, ale można dodać odrobinę masła. Szpinak diametralnie zmniejszy swoją objętość. Doprawiamy go solą, pieprzem, gałką i skórką z cytryny. Dodajemy mascarpone oraz sok z całej cytryny, próbujemy - ja wycisnęłam półtorej, bo lubię wyraźny smak owocu. 
Pestki rumienimy na suchej patelni.
Odcedzony makaron dodajemy do sosu, na talerzu posypujemy pestkami.

* lub orzechy pinii

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Risotto orzechowe

Na początku chcę powiedzieć, że przykro mi z powodu zmniejszonej częstotliwości publikowania nowych wpisów. Usprawiedliwienie jest bardzo proste: sesja. Cały czas gotuję i staram się robić zdjęcia, mam nadzieję, że wkrótce uzupełnię braki. Proszę o cierpliwość i życzę smacznego :)

Risotto orzechowe jest dobre i jako dodatek do potraw z grilla, i jako "ziemniaki" do drugiego dania, i jako samodzielny posiłek, i generalnie jest dobre ;). Wg mnie świetnie się komponuje z rukolą. Smakowo i kolorystycznie. Jego wygląd jest dość monochromatyczny, więc zielony dodatek będzie się ładnie prezentował.



Składniki:
  • 500g ryżu do risotto
  • ok. litr bulionu z 3 kostek grzybowych
  • 150g orzechów (50 - włoskich, 100 - nerkowców)
  • cebula
  • 2 ząbki polskiego czosnku
  • 100g startego parmezanu lub grana padano
  • sok z cytryny
  • świeżo mielony pieprz, szczypta soli
  • pół pudełeczka serka orzechowego (np. Tartar)
  • czubata łyżka masła
  • porządny chlust oliwy
Orzechy kruszymy na mniejsze części i prażymy (smażymy na suchej patelni aż się zarumienią).
Na oliwie podsmażamy drobno pokrojoną cebulę i wyciśnięty czosnek, dodajemy ryż - każde ziarenko musi być pokryte oliwą. Wlewamy łyżkę wazową gorącego bulionu i mieszamy. Kiedy ryż pochłonie cały płyn powtarzamy tę czynność aż ryż ugotuje się al dente. (Jeśli zabraknie Wam bulionu,możecie skorzystać z wrzątku). Pod koniec "dolewania" doprawiamy niewielką ilością soli i świeżo mielonym pieprzem, dosypujemy orzechy, wyciskamy sok z cytryny, mieszamy.Wlewamy ostatnią porcję bulionu, gdy się wchłonie dodajemy serek orzechowy i 50g parmezanu (resztą posypujemy danie na talerzu), mieszamy, zdejmujemy z ognia. Dodajemy masło, mieszamy. I gotowe!