Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Cynamonowa kasza z marchewką i orzechami

Bardzo lubię kaszę i chętnie odkrywam jej różne oblicza. Używam jej nie tylko jako dodatek do obiadu, ale także na śniadanie, do ciast, czy jako bazę do kaszotta.
Tym razem kasza w nowej odsłonie. Tworząc to danie inspirowałam się przepisem z Kukbuka i wyszło coś naprawdę ciekawego. Dość słodka, cynamonowa, sycąca przekąska. Warto spróbować - ni to sałatka, ni danie obiadowe, chyba najbliżej temu do tabbouleh (arabskiej sałatki z kaszą).





Składniki na 2 porcje:
  • 1 1/2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/4 łyżeczka mielonego kardamonu (jeśli lubicie)
  • 100g kaszy gryczanej
  • 1 szkl. wody
  • skórka z pomarańczy - obrana w spiralę (pomarańcza musi być dobrze umyta i sparzona)
  • duża marchewka - starta w paski obieraczką
  • sok z 1/2 pomarańczy
  • ziarenka z 1/2 granatu
  • orzechy włoskie i laskowe
  • syrop klonowy
Na jednej łyżce oleju podsmażamy przyprawy przez niecałą minutę ciągle mieszając. Dodajemy kaszę i zalewamy wodą. Dodajemy skórkę z pomarańczy, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu. Po ok. 10-15 minutach zdejmujemy kaszę z ognia, wyjmujemy skórkę i ewentualnie odlewamy wodę.

W innym naczyniu, na odrobinie oleju podsmażamy chwilę marchewkę i zalewamy sokiem z pomarańczy. Chwilę smażymy, ale tak, by marchewka zachowała chrupkość.

Marchewkę i kaszę podajemy z dużą ilością granatu, orzechami i syropem klonowym.

sobota, 24 stycznia 2015

jagielnik - sernik wegański

To mój pierwszy sernik wegański, a właściwie bezsernik. Robiłam go bazując na przepisie z vegelicious, uwiedziona trendem na zdrowe łakocie z kaszy.

Ostatnio jem bardzo dużo słodyczy, a to ciasto nie ma dodatku cukru i można je zrobić bez mąki, a do tego miałam jeszcze puszkę maku ze świąt, więc akurat!
Jest smaczne, niezbyt pracochłonne i dobrze się kroi. Nie upierałam się by smakiem przypominało sernik, bo gdybym miała na taki ochotę to bym go po prostu zrobiła, ale jeśli komuś na tym zależy może dać więcej soku z cytryny. Należy pamiętać o tym, by kasza nie była sucha, bo wówczas cała masa taka będzie. Można dodać też ok. 3 łyżek mąki ziemniaczanej, ale ja ją pominęłam.





Składniki (na dużą tortownicę o średnicy 26 cm)

  • 300g ciasteczek owsianych (bezglutenowych)
  • 50g masła (wegańskiego)
  • puszka maku z bakaliami -  ok. 850g (można poszukać wersji bezglutenowej)
  • 170g suszonych daktyli
  • 1,5 szkl. kaszy jaglanej
  • 1  szkl. mleka roślinnego (sojowego, migdałowego,...)
  • 1/2 szkl. oleju roślinnego
  • 100g rodzynek
  • sok z 3/4 - 1 cytryny
  • kandyzowana skórka z pomarańczy (można kupić lub zrobić --> przepis)
  • 150g czekolady (wegańskiej, bezglutenowej)
  • płatki migdałów
Ciastka mielimy na proszek i dodajemy do nich miękkie masło, mieszamy i wykładamy tą masą dno tortownicy (na spodzie blaszki kładziemy papier do pieczenia, brzegi też można posmarować masłem).

Kaszę prażymy w suchym garnku i zalewamy (ostrożnie) 4 szklankami wody, leciutko solimy. Gotujemy i uważamy żeby się nie przypaliła. 
Daktyle zalewamy wrzątkiem.
Kiedy kasza ostygnie blenderujemy ją na gładką masę z daktylami (odcedzonymi z wody). Wciąż miksując dodajemy powoli mleko. Następnie wrzucamy masę makową, olej, rodzynki i skórkę pomarańczową, dokładnie mieszamy i doprawiamy sokiem z cytryny.

Na ciasteczkowy spód wykładamy masę jaglano-makową. Ciasto pieczemy godzinę w 180 stopniach. Kiedy zupełnie ostygnie (najlepiej jest je upiec wieczorem i zostawić na noc pod ściereczką) polewamy je rozpuszczoną czekoladą i posypujemy zarumienionymi na patelni migdałami.

piątek, 9 stycznia 2015

Arnacello - pomarańczowa nalewka z kardamonem, cynamonem i wanilią

W mojej rodzinie nalewki są specjalnością dziadka. Robi je z wielką pasją, mieszając różne mniej lub bardziej magiczne składniki. Latem swoją pierwszą nalewkę zrobił mój brat. Teraz przyszła pora na mnie.

Nalewkę domowej roboty warto mieć w domu w razie nieprzewidzianej inwazji przyjaciół, jest też wspaniałym pomysłem na prezent (przepis pochodzi z książki Singrid Verbert Smakowite prezenty). Zrobiona pierwszy raz daje dodatkowo sporo satysfakcji, szczególnie, kiedy wyjdzie naprawdę dobra. 
Ta jest pyszna, zwłaszcza o tej porze roku. Połączenie pomarańczy, cynamonu i wanilii doskonale poprawia nastrój w pochmurne, zimowe wieczory. Całość dopełnia nutka kardamonu, która nadaje niezwykły posmak. 






Składniki:
  • Skórka z 5 pomarańczy 
  • 1l wódki
  • 3 ziarna kardamonu
  • kora cynamonu
  • laska wanilii
  • 500 ml wody
  • 600g cukru
Pomarańcze myjemy, obficie oblewamy wrzątkiem i obieramy cienko, tak, by nie było białych części. Laskę wanilii przecinamy wzdłuż. Skórki, kardamon, cynamon i wanilię wrzucamy do dużego słoja i zalewamy litrem wódki. Słój ustawiamy w ciemnym, chłodnym miejscu i potrząsamy nim codzienne.
Po tygodniu: doprowadzamy do wrzenia wodę z cukrem i chwilę gotujemy. Kiedy syrop trochę przestygnie dolewamy go do słoja z wódką. Po kolejnym tygodniu nalewka jest gotowa!


PS: To przepis dla dorosłych smakoszy.

niedziela, 25 maja 2014

chlebek owsiany z Gry o Tron

Słodki chlebek, do którego chyba bardziej pasowałoby określenie ciasto, jest idealny na drugie śniadanie. Smaczny, pożywny i bardziej wytrawny niż klasyczne ciasto drożdżowe. Dzięki płatkom owsianym zawiera sporo błonnika, jabłka nadają mu wilgoć, daktyle słodycz, a pomarańcze przyjemny posmak.



Przepis pochodzi z książki Uczta lodu i ognia, na podstawie Gry o tron George'a R.R. Martina
Składniki na dwie keksówki :
  • 1,5 szkl. ciepłej wody
  • 2,25 łyżeczki suszonych drożdży
  • 2 łyżki miodu
  • 1,5 szkl. płatków owsianych
  • 2,5-3 szkl. mąki (owsianej lub pszennej)
  • 2 łyżki masła o temp.pokojowej
  • 1 łyżka soli grubozianistej
  • 0,3 szkl. drobno pokrojonych daktyli
  • 0,3 szkl. drobno pokrojonej kandyzowanej pomarańczy (najlepiej robionej w domu)
  • 0,3 szkl. drobno pokrojonego jabłka
Drożdże rozpuszczamy w wodzie z miodem. Odstawiamy na ok. 5 min. - aż zaczną się pojawiać bąbelki.
Dodajemy płatki owsiane, szklankę mąki, sól i masło, dokładnie mieszamy, wrzucamy owoce i dalej mieszamy stopniowo dodając pozostałą mąkę aż uzyskamy spójną masę. Ciasto najlepiej wyrabiać mikserem z końcówką z hakiem. Należy doprowadzić je do stanu, w którym nie klei się do rąk, przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu bez przewiewu aż podwoi swoją objętość - ok.1,5h. Kiedy wyrośnie uderzamy je kilkakrotnie pięścią i dzielimy między dwie foremki (wyłożone papierem do pieczenia) lub formujemy dwa bochenki. Wierzch można posypać płatkami owsianymi. Ciasto znów przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. godzinę aż podwoi objętość.
Pieczemy w 205 stopniach przez ok. 30 min. (ja włączyłam termoobieg i dlatego moje bochenki są lekko przewiane).
Kroimy gdy przestygnie.

wtorek, 4 marca 2014

smażona sałata rzymska (dwie wersje)

Taka trochę inna sałatka. Robi się ją szybko, a mam wrażenie, że jedzenie "na ciepło" daje większe uczucie sytości.
Sałatę smażyłam dwa dni z rzędu i powstały mi dwie sałatki z tą samą podstawą - smażoną na maśle sałatą rzymską z pomarańczą.



Jeden:
Składniki na jedną porcję:
  • główka sałaty rzymskiej
  • kilka cząstek dobrej pomarańczy
  • garstka orzechów nerkowca
  • 2 plasterki mozarelli
  • pół łyżki masła + kilka kropli oleju
  • sok z 1/4-1/2 pomarańczy
  • ząbek czosnku
  • sól morska, świeżo mielony pieprz
Orzechy rumienimy na suchej patelni. Mozarellę kroimy w paseczki. Cząstki pomarańczy obieramy z białej skórki.
Patelnię smarujemy ząbkiem czosnku, rozpuszczamy na niej masło i olej. Następnie kładziemy przepołowioną sałatę, smażymy aż będzie rumiana i przekładamy na drugą stronę. W między czasie podlewamy ją sokiem z pomarańczy. Pod koniec smażenia dodajemy cząstki pomarańczy.
Na gorącej sałacie układamy ser i doprawiamy ją solą i pieprzem.

Dwa:
Składniki na jedną porcję:
  • główka sałaty rzymskiej
  • 3 łyżki zmielonych orzechów ziemnych
  • kilka cząstek dobrej pomarańczy
  • łyżka masła + odrobina oleju
  • sok z 1/4-1/2 pomarańczy
  • ząbek czosnku
  • sól morska, świeżo mielony pieprz
Patelnię smarujemy ząbkiem czosnku, rozpuszczamy na niej masło i olej. Następnie kładziemy przepołowioną sałatę, smażymy aż będzie rumiana i przekładamy na drugą stronę. Dodajemy orzechy i obtaczamy w nich sałatę - stworzą coś w stylu zasmażki z bułki tartej. W międzyczasie sałatę podlewamy sokiem z pomarańczy. Pod koniec smażenia dodajemy cząstki pomarańczy bez białej skórki. Doprawiamy solą i pieprzem.

sobota, 15 lutego 2014

sałatka z rzepy,pomarańczy, parmezanu i orzechów (przystawka do dania z rybą)

Wczoraj przygotowywałam romantyczną kolację. Daniem głównym miał być czarny makaron z owocami morza, na deser klasyczny creme brulee i nawet dobrałam odpowiednie wino, ale nie wiedziałam, co zrobić na przystawkę. Chciałam żeby była lekka, niebanalna i oczywiście pasująca do reszty. I wtedy przypomniałam sobie o sałatce, którą ostatnio spontanicznie zrobiłam do pracy.
W pierwotnej wersji były owoce goji (które były ładnym, czerwonym i zdrowym akcentem), ale o nich zapomniałam. Dodałam natomiast pęczak, żeby było konkretniej ;)






Składniki:

  • duża biała rzepa (myślę, że kalarepa też dałaby radę)
  • pomarańcza
  • cykoria i/lub sałata lodowa (nie za dużo)
  • 1/3 szkl. ugotowanego al dente pęczaku
  • 40g parmezanu/grana padano
  • po garści: nerkowców, płatków migdałowych, pestek dyni
  • sól morska, świeżo mielony pieprz
  • sok z cytryny (ok. 1/3 cytryny)
  • chlust oleju orzechowego (można go zastąpić rzepakowym)
Cykorię i sałatę lodową kroimy dość drobno. Rzepę obieramy ze skórki, a następnie obieramy plastry (dzięki temu będą bardzo cienkie). Tą samą metodą "kroimy" ser.
Orzechy, migdały i pestki rumienimy na suchej patelni.
Pomarańczę obieramy ze skórki i kroimy w kostkę.
Doprawiamy i mieszamy. 
Pomarańcza i sok z cytryny spowodują, że rzepa i sałaty zmiękną, więc jeśli zależy Wam na chrupkości sok z cytryny i oliwę dodajcie na 10-15 min. przed podaniem.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Mango-śniadanie-owsianka

Powtórzę się, ale dobre śniadanie rozpoczyna dobry dzień! A że jemy też oczami, lubię kiedy coś jest i smaczne, i ładne, a najlepiej jak jest jeszcze zdrowe. Ta owsianka, w formie warstwowego deseru, spełnia te wszystkie kryteria, a dodatkowo poprawia humor swoimi słonecznymi kolorami w te szare dni.



Składniki:

  • owsianka: 1/3 szkl. płatków owsianych, mleko/woda (proporcje powinny być podane na opakowaniu), odrobina soli, ekstrakt waniliowy
  • banan
  • 1/2 dojrzałego mango
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • łyżeczka lub dwie masła orzechowego
  • odrobina kawy, odrobina skórki z limonki, plasterek pomarańczy dla ozdoby
  • jogurt, mus i owsiankę można posłodzić miodem, ALE pamiętajmy, że banany, zwłaszcza te dojrzałe, są słodkie
Najpierw przygotowujemy owsiankę, tj. gotujemy płatki w wodzie lub mleku (można też zmieszać wodę z mlekiem) z dodatkiem ekstraktu z wanilii i odrobiną soli - gdy zacznie wrzeć, wyłączamy ogień i przykrywamy na ok. 5 min.

Mango miksujemy na gładki mus.

Jogurt mieszamy z masłem orzechowym.

Do szklanki przekładamy owsiankę, na niej układamy banany, następnie mus, jogurt, banany i plasterek pomarańczy, który posypujemy kawą i limonką.

sobota, 23 marca 2013

Budyń marchewkowy

Bardzo zaintrygował mnie ten przepis na jadlonomia.pl i musiałam go zrobić. Zawsze wolałam domowe budynie od tych z torebki, a do tego wszystko, co było potrzebne, miałam na wyciągnięcie ręki, więc nic nie mogło mnie powstrzymać. I tak powstał budyń o smaku zimowym, co niestety, pasuje do widoku za oknem. A marchewka nie od dziś udaje pomarańczę tworząc pomarańczowe wariacje.



Składniki na ok.3 porcje:

  • 2 + 1/3 szkl. mleka
  • 1 duża marchewka
  • laska cynamonu
  • 1/2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
  • 4 łyżki cukru trzcinowego (lub syropu z agawy)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej 

W 2 szklankach mleka gotujemy drobno pokrojoną marchewkę, laskę cynamonu, cukier i skórkę pomarańczy. (Uważamy żeby mleko się nie przypaliło). Gdy marchewka będzie miękka, wyjmujemy cynamon, zdejmujemy garnek z ognia i blenderujemy całość na gładką masę.
Do 1/3 szkl. zimnego mleka wrzucamy mąkę ziemniaczaną, mieszamy i wlewamy do gotującego się mleka marchewkowego - ciągle mieszając trzepaczką, aż uzyskamy kremową konsystencję budyniu.
A wierzch można oprószyć cynamonem.

wtorek, 29 stycznia 2013

pomarańczowe naleśniki

Żadna to filozofia, a są super.
Do naleśników dodajemy świeżo startą (na małych oczkach) skórkę z pomarańczy, można zamienić część mleka na sok i usmażyć cieniutko. Połowę zjadam bez dodatków w trakcie smażenia, a drugą część smaruję dżemem pomarańczowym.

Przykładowy przepis na naleśniki podaję poniżej.



Przepis M.Roux 

Składniki :
  • 125g mąki 
  • 15g drobnego cukru 
  • szczypta soli 
  • 2 jaja 
  • 325 ml mleka 
  • 100 ml śmietany kremówki 
  • skórka z 1/2 dużej pomarańczy - owoc musi być wyparzony 
Mąkę, cukier i sól mieszamy, dodajemy jaja i 100 ml mleka - mieszamy - i stopniowo dodajemy resztę mleka i śmietanę. Mieszamy aż ciasto przestanie mieć grudki i odstawiamy miskę w ciepłe miejsce na ok. 1h (nie musi być tak ciepłe jak w przypadku ciasta drożdżowego, grunt żeby nie było zimne). Po tym czasie dodajemy skórkę z pomarańczy, mieszamy i smażymy.

Wylewamy ok. pół łyżki wazowej na patelnię i obracając nią rozprowadzamy ciasto - można sobie pomóc takim specjalnym wałeczkiem. Gdy brzegi zaczną się rumienić delikatnie (przy pomocy drewnianej łopatki) podważamy placek i przekręcamy na drugą stronę.

przepis na łatwy dżem pomarańczowy

wersja cytrynowa

poniedziałek, 21 stycznia 2013

niewymagająca konfitura z pomarańczy dla wymagajacych


Po pierwsze o tej porze roku najlepszymi owocami do szaleństw w kuchni są cytrusy. Po drugie ostatnio bardzo polubiłam dżem pomarańczowy. Po trzecie dawno niczego nie słoikowałam. Po czwarte to takie proste! I nie zawiera konserwantów.


Wg pomysłu Nigelli
Składniki na ok. 1l:
  • 2 duże pomarańcze (ważące ok 800g)
  • 1 kg cukru
  • sok z 1 cytryny
Pomarańcze dokładnie myjemy zimną wodą, szorujemy szczoteczką i wkładamy do dużego garnka, zalewamy wodą, tak by swobodnie pływały. Gotujemy 2 godziny - aż będą miękkie. Następnie wyjmujemy je z wody, kroimy w cienkie plastry i potem mniej więcej szatkujemy (ze wszystkim, pozbywamy się tylko ewentualnych pestek).
Przekładamy do suchego garnka, dosypujemy 1 kg cukru i wyciskamy sok z cytryny. Gotujemy aż dżem zacznie się ścinać, co jakiś czas mieszamy. Możemy wyłączyć gaz i zostawić konfiturę do ostygnięcia przykrytą ściereczką. Gdy ostygnie - stężeje i wtedy jeszcze raz doprowadzić ją do wrzenia i zasłoikować. Lub zasłoikować ją "za pierwszym razem" kiedy zobaczymy, że się ścina. Ja wolę konfitury gotowane na 2, 3 razy, ale jak nie macie czasu wystarczy je zagotować raz. Pamiętajcie, że gorąca konfitura ma dość płynną konsystencję.
Gorącą konfiturę przekładamy do wyparzonych słoików, mocno zakręcamy i ustawiamy do góry nogami.
Słoik się zassał jeśli nakrętka jest wklęsła.


środa, 12 grudnia 2012

piernik staropolski

Nie ukrywam, że dla mnie w tych całych świętach najmilsze są wypieki. I w ogóle kuchenna strona mocy. Piękne zapachy piernika, pomarańczy i grzanego wina.
W tym czasie kicz przeplata się z pięknem, komercja z tradycją, ludzie się denerwują i przytulają. A ja postanowiłam zrobić najbardziej tradycyjny wypiek bożonarodzeniowy czyli piernik, ale prawdziwy piernik, a nie kakaowy biszkopt z przyprawą piernikową. W tym celu sięgnęłam do Encyklopedii polskiej sztuki kulinarnej i znalazłam przepis na piernik staropolski i na nim się wzorowałam. Wiem, że robię go w ostatniej chwili, bo taki piernik powinien najpierw dojrzeć do pieczenia, a potem do jedzenia, ale wpadłam na ten pomysł dość niedawno. I dopiero dziś znalazłam 1,5 godziny żeby go przygotować (wstałam z samego rana!). Niestety ciasto wyrabia się baaardzo długo - mnie to zajęło godzinę, a robiłam z połowy porcji (w przepisie jest kilogram mąki). Ale święta to także czas zadumy, więc przez tę godzinę dumałam. W między czasie dwa razy miałam chwilę zwątpienia w to, że to ciasto kiedykolwiek się wyrobi (raz dodałam 3 łyżki mąki - nie mogłam się powstrzymać - ale nie dodawajcie więcej! ćwiczmy cierpliwość ;), dlatego załączam zdjęcia, żebyście uwierzyli, że się da!
Pierwszy etap zakończony i ciasto odpoczywa w lodówce. Upiekę je za tydzień, a później przełożę pysznymi powidłami śliwkowymi, przycisnę ciężką deską i poczekam do świąt (kilka dni). A w przyszłym roku wezmę się za to wcześniej :) Jeśli nie chcecie kontynuować staropolskiej tradycji to polecam ten (bardzo dobry) przepis :)



Składniki (ja robiłam z połowy składników):
  • 500g miodu pszczelego
  • 2 szkl. cukru
  • kostka masła
  • 1 kg mąki
  • 3 jajka
  • 3 płaskie łyżeczki sody rozpuszczone w małej ilości przegotowanego mleka
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 opakowania przyprawy do piernika
  • po ok. 2 łyżki: orzechów włoskich, posiekanych migdałów, pokrojonych suszonych moreli, skórki pomarańczowej
Miód, cukier i masło podgrzewamy na małym ogniu, gdy zawrze zdejmujemy z ognia. Studzimy. Do letniej masy dodajemy (wciąż wyrabiając) kolejno mąkę, jaja, sól, przyprawę piernikową i sodę. Wyrabiamy, wyrabiamy, wyrabiamy, wyrabiamy....dodajemy bakalie i dalej wyrabiamy, wyrabiamy. Po mniej więcej godzinie ciasto powinno odchodzić od brzegów miski i być błyszczące. Wtedy formujemy z niego kulę i przekładamy na czystą ściereczkę kuchenną, lekko oprószoną mąką  i zawijamy. Odstawiamy w chłodne miejsce żeby dojrzało (nawet na kilka tygodni) - np. na dolną półkę lodówki.








Gdy ciasto dojrzeje dzielimy je na 2 lub 3 części, wałkujemy na grubość ok. 1 - 1,5 cm i pieczemy 40 min.* w 170-180 stopniach. Następnie przekładamy placki lekko podgrzanymi powidłami śliwkowymi, przykrywamy papierem do pieczenia, deską  i równomiernie obciążamy. Odstawiamy na kilka dni w chłodne miejsce. Przed podaniem poleję piernik roztopioną czekoladą lub lukrem.
Pierniki dobrze się przechowują jeżeli zabezpieczy się je przed wyschnięciem.

* w przepisie jest 60 min., ale ja swoje piekłam 40 min.


czwartek, 15 listopada 2012

jesienne ciasto, z tego, co było w kuchni

W głowie miałam doskonały plan, ale lodówka pokazała, że nie zostanie urzeczywistniony. Jako że była wówczas 23:30 nie miałam jak pójść do sklepu po mleko, a dynia podupadła na zdrowiu. Na szczęście miałam kilka innych jesiennych składników i tak oto zakręciłam ciasto z jabłkami, migdałami, orzechami włoskimi i miodem.



Składniki:

  • 3 duże jaja
  • 1/2 szkl. cukru (jeżeli lubicie słodycz, można dać więcej, choć ciasto i tak będzie oprószone cukrem pudrem)
  • 3 obfite łyżeczki płynnego miodu
  • 1 3/4 szkl. mąki pszennej
  • 1/3 szkl. mielonych otrębów
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szkl. oleju roślinnego
  • 1 - 2 łyżeczki cynamonu
  • opakowanie cukru waniliowego
  • orzechy włoskie - 3 garście
  • jabłka - 10 małych, obranych, "szarlotkowo" pokrojonych
  • garść pociętych migdałów
  • garstka startej skórki pomarańczowej (moja była suszona)
  • cukier puder do oprószenia
  • troszkę mąki ziemniaczanej
Jaja miksujemy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy miód i olej - miksujemy. Mieszamy ze sobą mąkę. otręby, proszek do pieczenia,cukier wanilinowy cynamon i orzechy - wsypujemy do płynnej masy i mieszamy aż połączą się składniki.
Ciasto wylewamy na wyściełaną papierem do pieczenia prostokątną blachę (będzie dość płaskie), na nie wysypujemy jabłka (możemy je lekko oprószyć mąką ziemniaczaną, aby się nie zapadły), posypujemy skórką pomarańczową i migdałami. Pieczemy ok. 20-25 min. w 180 stopniach bez termoobiegu.
Po ostygnięciu posypujemy cukrem pudrem.

piątek, 13 kwietnia 2012

Brownie z pomarańczą

Czy jest lepszy sposób na okazanie czci czekoladzie w dniu jej święta? No, może jeszcze fondue - ale teraz trudno o pyszne i świeże owoce. Więc powstało kolejne brownie - tym razem z dodatkiem kandyzowanej pomarańczy, która idealnie wpasowała się w kompozycję smakową. Mmm, uwielbiam!





Składniki:
  • 200g gorzkiej czekolady (u mnie 74%) 
  • 200g masła 
  • 270g cukru 
  • 100g mąki 
  • 6 ekologicznych jaj 
  • kandyzowana pomarańcza* 
  • (garść lekko posiekanych orzechów włoskich)
Czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej - do garnka wlewamy wodę, przykrywamy go miską do której wkładamy masło i czekoladę i gotujemy. Studzimy.
Jaja miksujemy na wysoką pianę, powoli dodajemy wymieszaną mąkę z cukrem, następnie wmiksowujemy masę czekoladową, dodajemy drobno pokrojoną kandyzowaną pomarańczę i mieszamy.
Dno dużej formy wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto, wyrównujemy powierzchnię i pieczemy ok. 20-23 min. w 200 stopniach.
Ciasto delikatnie wyjmujemy i zostawiamy do ostygnięcia. Kroimy na kwadraty.



* kandyzowane pomarańcze można kupić lub wykonać samemu w ten sposób:
  • 1 pomarańcza 
  • 1/2 szkl. cukru 
  • 1/2 szkl. wody 
Pomarańczę parzymy i myjemy. Kroimy na cienkie plasterki i wyjmujemy pestki.

Wodę z cukrem gotujemy, dodajemy pomarańczę i gotujemy na wolnym ogniu przez 1,5 h. Po tym czasie ostrożnie (!) wyjmujemy owoce na papier do pieczenia. Sos zostawiamy na ogniu żeby zgęstniał, następnie polewamy nim owoce. Zostawiamy do wystygnięcia.









poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Mazurek czekoladowo-pomarańczowy

Bardzo lubię połączenie gorzkiej czekolady i pomarańczy. Więc kiedy zobaczyłam przepis mazurkowy łączący te smaki na blogu Życie w apetycie od razy go zapisałam i wiedziałam, że znajdzie się na świątecznym stole. Zrobiłam trochę po swojemu, wyszło pysznie. Dodatkowo pierwszy raz kandyzowałam owoce...zawsze się tego obawiałam, ale udało się bez żadnych problemów.




SPÓD:
  • 1/2 kg mąki pszennej 
  • 3 żółtka 
  • szczypta soli 
  • 2 łyżki śmietany 
  • kostka zimnego masła 
  • 3/4 szkl. cukru 

Wszystkie składniki szybko zagniatamy by utworzyły jednolite ciasto (masło na początku ciachamy nożem, żeby go od razu nie rozpuścić ciepłem rąk), owijamy je w folię spożywczą i wstawiamy na godzinę do lodówki, następnie rozwałkowujemy, układamy na blaszce i pieczemy ok. 20 min. w 180 stopniach - aż będzie rumiane.

MASA:
  • puszka karmelu
  • 150g gorzkiej czekolady (u mnie 70%)
  • skórka otarta z połowy pomarańczy
Wszystkie składniki umieszczamy w rondelku, podgrzewamy na małym ogniu, mieszamy i czekamy aż się połączą. 

POMARAŃCZE:

  • 2 pomarańcze
  • 1 szkl. cukru
  • 1 szkl. wody
Pomarańcze parzymy i myjemy. Kroimy na cienkie plasterki i wyjmujemy pestki.
Wodę z cukrem gotujemy, dodajemy pomarańcze i gotujemy na wolnym ogniu przez 1,5 h. Po tym czasie ostrożnie (!) wyjmujemy owoce na papier do pieczenia. Sos zostawiamy na ogniu żeby zgęstniał, następnie polewamy nim owoce. Zostawiamy do wystygnięcia.



Spód mazurka smarujemy masą, na którą kładziemy pomarańcze i posypujemy płatkami migdałów. Można zrobić też kontur z karmelu.

wtorek, 27 grudnia 2011

Makowiec

Łatwy, smaczny i szybki! Generalnie nie przepadam za makowcami, ale ten jest wyjątkowy, nie ma w nim żadnego ciasta (które w tym przypadku uważam za zbędne), same bakalie i czekolada - pycha! Robi się go naprawdę szybko i wydaje mi się, że wyjdzie każdemu! Przepis z Kwestii Smaku.




Składniki (tortownica 23-25cm):
  • 850-900g masy makowej
  • 130g mielonych migdałów
  • 6 wiejskich jaj w temp. pokojowej
  • 1/3 szkl. śmietany kremówki
  • 150g czekolady mlecznej
  • 50g kandyzowanej skórki pomarańczy
  • 50g pokruszonych płatków migdałowych
  • można dodać jeszcze inne bakalie
Masę makową miksujemy z mielonymi migdałami. Wciąż miksując: dodajemy po kolei jajka, następnie bakalie, śmietankę i na końcu pokruszoną czekoladę. Po dodaniu każdego składnika czekamy aż się wmiesza i dopiero dokładamy kolejny.
Masę przelewamy do tortownicy (dno wyłożone papierem do pieczenia a boki wysmarowane masłem). Pieczemy w 175-180 stopniach (bez termoobiegu) do tzw. suchego patyczka, czyli po ok. 45 min. zaczynamy sprawdzać stan ciasta wbijając w nie patyczek do szaszłyków. Jeśli po wyjęciu będzie oblepiony masą oznacza to, że ciasto musi jeszcze się dopiec. Mój makowiec piekł się godzinę.

POLEWA

Składniki:
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 1/3 szkl. kremówki
  • 1 łyżka kawy zbożowej
Gotujemy śmietankę, rozpuszczamy w niej kawę zbożową, a następnie wrzucamy połamaną czekoladę. Mieszamy aż się rozpuści. Masę studzimy i oblewamy nią ciasto.

Do ozdoby użyłam jeszcze czekoladową gwiazdkę i 50g kandyzowanej skórki pomarańczy.



czwartek, 1 grudnia 2011

wino musujące z pomarańczą

Taki prosty drink, a smaczny. Ma chyba jakąś nazwę, ale jej nie pamiętam, coś na M...?Bardzo lekki i nie wymagający dużego nakładu finansowego.




Składniki:
  • białe wino musujące
  • sok pomarańczowy 100%
  • lód
  • plastry pomarańczy
Do szklanki wkładamy kilka kostek lodu i pokrojony plaster pomarańczy. Dolewamy płyny w dowolnych proporcjach (np. 1/3 wina i 2/3 soku). I już.

Dozwolone od lat 18.

piątek, 30 września 2011

Domowa sangria

Sangria jest tradycyjnym hiszpańskim napojem alkoholowym. Jego bazą jest wino. Podaje się ją mocno schłodzoną z lodem i owocami.








Składniki:

  • butelka schłodzonego, czerwonego, półsłodkiego wina
  • butelka schłodzonego, białego wina musującego
  • pomarańcze
  • niegorzki grejpfrut
  • mrożone truskawki (mogą być świeże)
  • kostki lodu lub kostki soku pomarańczowego
  • ewentualnie sok pomarańczowy 100% , gdyby napój okazał się za mocny
Do misy lub wazy wlewamy wina, dodajemy owoce i kostki lodu.

Czekoladowa chmurka

Odkąd dostałam książkę Nigella Gryzie nie mogłam się doczekać zrobienia Czekoladowej Chmurki . Na szczęście dziś nadszedł ten dzień i żaden układ pokarmowy tego nie żałuje! Ciasto jest przepyszne! Idealne połączenie czekolady i pomarańczy czuć w całym domu, co wprawia w błogi nastrój. Gdyby nie bita śmietana odważyłabym się powiedzieć,że są tu same zdrowe kalorie. Zachwycił się nawet tata, który od słodkości stroni.





Składniki:
  • 250g gorzkiej czekolady - minimum 70% - u mnie 74%
  • skórka otarta z jednej pomarańczy
  • 6 jaj - 2 całe, 4 oddzielone żółtka od białek
  • 125g miękkiego masła
  • 175g cukru
  • 400-500ml śmietany kremówki
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • gorzkie kakao do posypania
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy masło, czekamy aż masa będzie gładka.
Ubijamy 4 żółtka i 2 jajka z 75g cukru. Delikatnie dodajemy masę czekoladową, skórkę pomarańczy,można dodać 2 łyżki likieru Cointreau.
W innej misce ubijamy 4 białka, stopniowo dodając 100g cukru do uzyskania błyszczącej masy, w której "mikser będzie rzeźbił", ale nie bardzo sztywnej. Dodajemy kilka łyżek masy czekoladowej, mieszamy. Następnie dodajemy pozostałą część, delikatnie mieszamy.
Przekładamy do tortownicy (dno wyłożone pergaminem).
Pieczemy 35-40 min. w 180 stopniach - do momentu, gdy ciasto wyrośnie i popęka a środek nie będzie już płynny.
Studzimy, góra ciasta powinna się lekko zapaść, można jej trochę pomóc, gdy nie pęknie sama z siebie. Przy wyjmowaniu ciasto będzie się kruszyć.
Ubijamy kremówkę z ekstraktem waniliowym na sztywną masę, można dodać łyżkę likieru Cointreau.
Przed podaniem krater ciasta napełniamy bitą śmietaną i oprószamy kakao.


 ten wpis bierze udział w durszlakowej akcji DarkANGELiki